Geometryczna walka o wnętrza łazienek rozpoczęta! Odwieczną dominację kwadratów i prostokątów chcą przełamać płytki heksagonalne, które zdobywają coraz większą popularność. Gdzie najlepiej sprawdzą się sześciokąty foremne i co warto o nich wiedzieć? Podpowiadamy.


Historia sześciokątów we wnętrzach zaczyna się jeszcze w czasach rzymskich, biegnąc przez wymyślne wnętrza szlacheckich dworków i pałaców, aż do dzisiejszego wielkiego powrotu we wnętrzach współczesnych łazienek. Po płytki heksagonalne sięgamy co raz częściej, znudzeni wszechobecnymi kwadratami i prostokątami. Nic dziwnego - “plastry miodu” to gwarancja efektownego wyglądu i stylowego wykończenia.

Wybierając płytki heksagonalne do podłóg i ścian w łazience lub kuchni, możemy rozpisać w ich wnętrzu wciągającą geometryczną grę. Sześciokąty foremne otwierają ogromne możliwości - wystarczą już dwa kolory, by uzyskać “trójwymiarowy” efekt, a miłośnicy bardziej kreatywnych rozwiązań na pewno chętnie popuszczą wodze wyobraźni, by ułożyć z nich intrygującą mozaikę.

Wszystko zależy nie tylko od rozmiaru i barw płytek heksagonalnych, ale przede wszystkim - od naszego pomysłu. Sięgnijmy po sześciokątny lustrzany dekor, poszalejmy z heksagonami podzielonymi na mniejsze romby, rozlejmy wokół wanny lub kabiny białe “plamy” na czarnej posadzce. To tylko dwa kąty więcej, a różnica jest gigantyczna!

płytki heksagonalne w łazience

W jakich wnętrzach najlepiej sprawdzą się “plastry miodu”?

Płytki heksagonalne doskonale wpasują się we wnętrza urządzone zarówno w stylu nowoczesnym (tu przykład wykorzystania ich w motywie stali i betonu), jak i retro. Szczególnie interesujące może być również zestawienie ze steampunkową aranżacją, wywołujące niesamowity efekt miejsca zupełnie oderwanego od znanych nam czasów i epok.

Po “plastry miodu” śmiało mogą sięgnąć nie tylko miłośnicy aranżacyjnych eksperymentów (świetnie nadają się do tego programy do projektowania). Minimalistyczne, białe heksagony w niewielkim rozmiarze doskonale sprawdzą się niemal w każdej łazience, a ich charakter podkreśli ciemna fuga. W ten sposób pomieszczenie wyda się znacznie bardziej przestronne, a nasz wzrok na pewno z przyjemnością podejmie radosną grę kształtów.

Sześciokąty foremne możemy zaprosić również do kuchni lub pokoju dziennego. W ten sposób urozmaicimy wnętrze i podkreślimy jego rozmiar (wybierając heksagony w dużych rozmiarach) lub wzbogacimy je niebanalną kompozycją (decydując się na mniejsze “plasterki).

płytki  heksagonalne w kuchni

Dziś luksus, jutro codzienność?

Niestety, na zauroczonych stylowymi sześciokątami czekają dwie próby - cierpliwości i portfela. Płytki heksagonalne wciąż nie są powszechnie dostępne w sklepach budowlanych. Choć ich popularność wzrasta z roku na rok, póki co w poszukiwaniu szerokiej palety kolorów będziemy musieli skierować się do zagranicznych sklepów.

“Plastry miodu” to na naszym rynku wciąż nowość, która ma swoją cenę. W ofertach nielicznych sklepów i producentów za metr kwadratowy zapłacimy minimum 100 zł.

płytki  heksagonalne w kuchni

Płytki heksagonalne w ofercie Łazienki Plus

Sześciokątne trendy zawitały również do katalogu Łazienki Plus. W ofercie znalazło się miejsce na heksagonalne dekoracje podłogowe do kuchni i łazienki. To wyroby firmy Paradyż - jednego z nielicznych polskich producentów, który do kwadratów i prostokątów postanowił dorzucić również te bardziej nietypowe kształty.

Ze względu na swoje barwy, heksagony od Paradyżu świetnie wpasują się w surowe wnętrza, skąpane w odcieniach brązu lub szarości. Szukający bardziej kolorowych rozwiązań muszą jeszcze chwilę poczekać i trzymać kciuki za sześciokątną ofensywę. Wiemy, że to niełatwe - już na sam widok przykładów aranżacji z wykorzystaniem “plastrów miodu” w naszych głowach aż bzyczy od pomysłów!

Zdjęcia umieszczone dzięki życzliwości Pani Romany Tryc ze strony www.tryc.pl