Łazienka w kosmosie – przyziemne czynności w galaktyce

Jak z pewnością wiesz, w kosmosie panuje stan nieważkości. Tutaj prawo grawitacji nie obowiązuje. Astronauci, jeśli nie przytrzymają się niczego, unoszą się po prostu w powietrzu. Jak więc radzą sobie ze zwykłymi czynnościami, takimi jak toaleta czy mycie włosów?

Jak radzić sobie z toaletą w kosmosie, skoro wszystko sprzymierza się przeciw nam – woda ucieka we wszystkie strony, prysznica zwyczajnie nie ma, a mocz, no cóż, jest ,,towarem luksusowym”?

Mycie zębów w kosmosie

Jest to czynność jak najbardziej wykonalna w przestrzeni kosmicznej, ale jak wszystkie inne, o których jeszcze wspomnę, nie należy do łatwych. Chcąc umyć zęby, astronauta w pierwszej kolejności musi wycisnąć wodę ze specjalnego opakowania i przytrzymać główkę szczoteczki tak, by jej włókna wsiąknęły ją. Kiedy szczoteczka jest już wilgotna, nakłada się na nią niewielką ilość pasty do zębów i zaczyna mycie. Po zakończeniu tej czynności astronauta połyka całą zawartość jamy ustnej. Dlaczego? Po pierwsze, pasta do zębów nie jest szkodliwa.  Po drugie, wyplucie zawartości jamy ustnej może w tej sytuacji narobić niemałego bałaganu. W związku z tym na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej nie ma umywalek – nie są one po prostu potrzebne.

Toaleta poza Ziemią

Wspomniałam, że mocz może być ,,towarem luksusowym” - pewnie dziwnie to brzmi, ale w przestrzeni kosmicznej ma to swoje 100% uzasadnienie. Mocz jest cenny i nie można go marnować, ponieważ z niego odzyskuje się wodę pitną.

Jak wygląda kosmiczna toaleta? Astronauta w celu załatwienia swoich fizjologicznych potrzeb schodzi do specjalnej kabiny i wybiera jeden spośród dwóch węży. Większy, czerwony służy do załatwiania tzw. większych potrzeb, a mniejszy, żółty do oddawania moczu. Oba generują niewielką siłę ssania. Dzięki temu astronauta ma gwarancję, że nieczystości trafią w odpowiednie miejsce.

Jak wziąć prysznic i umyć włosy w przestrzeni kosmicznej?

Tak naprawdę na stacji kosmicznej nie ma prysznica. Jedyne, co mogą zrobić astronauci, to delikatnie wlać odrobinę wody do ręki lub na inną część ciała i pomału rozetrzeć. Jest to możliwe do zrobienia dzięki temu, że woda nieco przykleja się do ręki. Jeśli astronauta rozetrze wodę na swoim ciele, musi poruszać się przez jakiś czas powoli i zwracać szczególną uwagę na to, czy woda przypadkiem nie odkleiła się od jego ciała i nie odleciała, jak to mówią ,,w kosmos”.

Jest jeszcze jeden kłopot – takie mycie zajmuje strasznie dużo czasu. Jeśli trzeba umyć się szybko w kosmosie, najlepiej zwilżyć ręcznik wodą, a ciało nasmarować specjalnym kosmicznym mydłem. Oto świeży ,,prysznic” kosmonauty. Nie mniej zabawy sprawia umycie włosów. W tym celu można wykorzystać specjalny kosmiczny szampon. Takiego preparatu nie trzeba spłukiwać wodą, wystarczy, że się go wytrze ręcznikiem i włosy są już czyste.

Prysznic przyszłości ciekawostka

Konstruktorzy ze Szwecji przekonują, że zainspirowany badaniami NASA prysznic pomoże zmniejszyć zużycie wody nawet o 90%. Prysznic ten został tak skonstruowany, by spłukiwana woda była błyskawicznie oczyszczana i z powrotem wykorzystywana w dalszej kąpieli. W ten sposób użytkownik prysznica jest wstanie podczas kąpieli oszczędzić wodę nawet o 90%. I chociaż budowę tego prysznica zainspirowały przygotowania do wypraw na Marsa, jest on także przeznaczony do używania na Ziemi. W rozmowie z agencją Reuters, prezes firmy Mehrad Mahdjoubi podkreślił, że prysznic przyszłości to nie tylko oszczędność wody, ale i energii – i to aż o 80%. Ponadto zapewni on znacznie większy komfort i higienę kąpieli.

Co tego rodzaju technologia oznacza dla przeciętnego Kowalskiego? Oznacza to, że zastosowanie kosmicznych rozwiązań sprawi, że nie będzie on musiał ograniczać się do krótkich kąpieli. Na razie prysznic testowano w Szwajcarii. Według producenta, po czterech miesiącach użytkowania tego prysznica udało się zaoszczędzić 100 tys. litrów wody.

Oferta promocyjna - luty 2018